Już dwadzieścia lat mija od pierwszej, legendarnej edycji gorzowskiego festiwalu Reggae Nad Wartą, odbywającego się w amfiteatrze miejskim.

Można śmiało powiedzieć, że jest to jedno z najważniejszych, jeśli nie najważniejsze miejsce w historii polskiej muzyki Reggae. To tutaj w 1986 roku odbył się pierwszy festiwal, na którym w rytm muzyki z Karaibów, głoszone były rewolucyjne poglądy, niezgodne z jedyną i „słuszną” wizją światopoglądową rządzącej wówczas partii. Na scenie zaprezentowały się wtedy najlepsze zespoły z kraju, takie jak Izrael, Daab, Gedeon Jerubbal czy R.A.P. W czasie tamtych dwóch dni, stało się coś magicznego, coś co jest w życiu najważniejsze – każdy z kilkunastu tysięcy uczestników imprezy mógł poczuć się przez chwilę naprawdę wolny.


W historii Reggae Nad Wartą było wiele wzlotów, lecz zdarzały się także upadki. W połowie lat dziewięćdziesiątych z przyczyn ekonomicznych zaprzestano organizacji tego wydarzenia. Na szczęście w 2005 roku, organizatorzy podjęli w pełni udaną próbę wskrzeszenia imprezy. Z każdą kolejną edycją skład jest coraz bardziej interesujący. W tym roku promotorzy postawili zdecydowanie na młodą generację muzyków z kraju, co wcale nie znaczy, że zabraknie artystów, których historia sięga wiele lat wstecz. Ideą festiwalu jest w końcu to, aby stawiać zdecydowanie na rodzimą scenę reggae, gdyż przede wszystkim dzięki niej ten rodzaj muzyki osiągnął tak wielką popularność w Polsce.

Przez dwa dni – 25 i 26 lipca – na scenie legendarnego amfiteatru, gorzowski festiwal będzie gościł różnorodnych artystów. Pierwszego dnia wystąpią: Jafia Namuel, Maleo Reggae Rockers oraz nowatorski projekt Ruta & Inity Dub Mission, stworzony przez muzyków Gedeon Jerubbal. Drugiego dnia swoje umiejętność zaprezentują między innymi Jamal i Managga oraz Tumbao Riddim Band –wspomagany przez jednego z najlepszych wokalistów w Polsce Bob One’a. Specjalnym gościem festiwalu będzie Wayne McArthur – niezwykle utalentowany MC, obecny na brytyjskiej scenie reggae i dub od około trzydziestu lat, robiący ostatnimi czasy wielką furorę w Anglii i poza nią.

Oczywiście nie jest to koniec atrakcji. Po zakończeniu koncertów w amfiteatrze, zabawa przeniesie się do sali widowiskowej Miejskiego Centrum Kultury i klubu eMCKa Magnat, gdzie zaprezentuje się czołówka polskich sound systemów. Dreadsquad, Tisztelet, LSM i wielu innych, którzy to będą rozkręcać imprezę do samego rana. Dla ludzi przybyłych na Reggae Nad Wartą zostanie przygotowane specjalne pole namiotowe - Reggae Camp, gdzie każdy uczestnik festiwalu będzie mógł spokojnie zregenerować swoje siły.

Reggae Nad Wartą to impreza, na której trzeba się pojawić, choćby ze względu na jej historyczność. Wielu młodych ludzi zapomina o bardzo ważnej przeszłości, lecz gorzowski festiwal od trzech lat daje wszystkim możliwość refleksji nad dawnymi czasami, nad tym co stało się w amfiteatrze w 1986 i nad tym bez czego nasze „dziś” nie wyglądałoby tak samo. Nie zapominajmy o korzeniach !